Shimmy to jedno z tych pojęć, o których motocykliści bardzo często dyskutują. Jedni twierdzą, że wystarczy mocniej złapać kierownicę, inni radzą natychmiast odkręcić gaz, jeszcze inni przekonują, że problem rozwiąże amortyzator skrętu. Na zlotach, forach i w rozmowach między motocyklistami usłyszycie milion różnych sposobów na poradzenie sobie z tym zjawiskiem. Problem w tym, że prawda bywa zgoła inna i nazywa się fizyka.
Shimmy nie bierze się z jednego konkretnego błędu, a na jego wystąpienie może wpływać stan opon, ciśnienie, wyważenie koła, geometria motocykla, łożyska główki ramy, zawieszenie, rozkład masy, nawierzchnia, wiatr, a nawet sposób, w jaki motocyklista trzyma kierownicę. Co więcej, nie każdy ruch kierownicy oznacza dokładnie to samo zjawisko. Shimmy, wężykowanie, kickback czy zwykłe drgania mają inne mechanizmy i nie należy wrzucać ich do jednego worka.
Najprościej mówiąc – shimmy jest oscylacyjnym ruchem przedniego koła motocykla na boki, który pojawia się zazwyczaj w określonym zakresie prędkości. W zależności od konstrukcji motocykla może występować przy innych prędkościach, a jego intensywność również może być zupełnie różna. I tutaj pojawia się kolejna ważna rzecz – nie istnieje jedna magiczna prędkość, przy której każdy motocykl wpada shimmy. Każdy jednoślad ma własną charakterystykę wynikającą m.in. z geometrii, masy, opon, zawieszenia i rozkładu obciążenia.
Najważniejsze informacje:
- Czym jest shimmy w motocyklu i jak się ustrzec miotania przedniego koła?
- Czynników wpływających na możliwość pojawienia się shimmy jest wiele – wspólnym mianownikiem jest stan techniczny motocykla.
- Zamknąć gaz, złapać mocniej kierownicę czy odpuścić?
Obejrzyj koniecznie:
Dlaczego motocykl wpada w shimmy?
Motocykl jest niezwykle ciekawym układem z punktu widzenia fizyki – ma dwa koła ustawione jedno za drugim, ruchomy układ kierowniczy, elastyczne opony i zawieszenie, które cały czas pracuje. Przednie koło nie jest po prostu przykręcone na sztywno do ramy. Cały układ kierowniczy może wykonywać niewielkie ruchy, które normalnie pomagają motocyklowi utrzymywać stabilny tor jazdy. Znaczenie ma tutaj m.in. kąt główki ramy oraz wyprzedzenie. Badania nad stabilnością jednośladów pokazują, że geometria – w tym właśnie kąt główki i wyprzedzenie – ma istotny wpływ na obszary, w których mogą pojawiać się samowzbudne oscylacje. W normalnych warunkach niewielkie zaburzenie toru jazdy jest wygaszane, ale problem zaczyna się wtedy, gdy kilka elementów układu zaczyna współpracować w niekorzystny sposób. Drganie może wejść w rezonans i zamiast zaniknąć, zaczyna się wzmacniać.

Opona potrafi zrobić więcej, niż się wydaje
Jednym z pierwszych elementów, które należy sprawdzić są opony. Zużyte ogumienie może zmienić swój pierwotny profil, a szczególnie istotne jest nierównomierne zużycie przedniej opony, ponieważ wpływa ono na sposób, w jaki koło reaguje na ruchy kierownicy i nierówności nawierzchni. Równie ważne jest ciśnienie, bo zarówno zbyt niskie, jak i wysokie ciśnienie może zmienić charakterystykę pracy opony. Nie można zapominać także o prawidłowym montażu i wyważeniu koła. Źle wycentrowana opona, niewłaściwe wyważenie, uszkodzona obręcz czy nieprawidłowo dobrane ogumienie mogą pogorszyć stabilność motocykla. W przypadku kół szprychowych znaczenie ma również ich prawidłowe wycentrowanie. Dlatego jeśli shimmy pojawiło się po wymianie opony to nie należy od razu szukać skomplikowanych przyczyn. Najpierw trzeba sprawdzić właśnie koło.
Łożyska główki ramy i zawieszenie również mają znaczenie
Kolejnym punktem kontroli powinno być łożysko główki ramy, ponieważ ich zużycie lub niewłaściwe dokręcenie może powodować luzy w układzie kierowniczym i zmieniać sposób, w jaki motocykl reaguje na niewielkie zaburzenia toru jazdy. Podobnie jest z zawieszeniem – zużyte elementy, niewłaściwe ustawienie czy niewystarczające tłumienie mogą sprawić, że motocykl będzie gorzej radził sobie z energią powstającą podczas jazdy. Do listy warto dopisać również łożyska kół, stan obręczy, prawidłowe zamocowanie koła oraz geometrię całego motocykla. W przypadku problemów ze stabilnością nie warto zakładać, że „tak już ma być”. Jeżeli zjawisko pojawiło się nagle albo wyraźnie się nasila to motocykl powinien zostać gruntownie i rzetelnie sprawdzony.

Droga i wiatr też mogą rozpocząć całą „zabawę”
Nie zawsze winny jest sam motocykl. Nierówność nawierzchni, dziura, koleina, podłużne łączenie asfaltu czy nawet silny boczny podmuch mogą wytrącić motocykl z idealnego toru jazdy. Do tego dochodzi aerodynamika, której zdecydowanie przeszkadza duża szyba czy komplet kufrów. Zmiany pędu powietrza szczególnie mocno można odczuć podczas wyprzedzania ciężarówki. Najpierw pojawia się podmuch, a chwilę później zmiana ciśnienia za pojazdem. Sam taki czynnik nie musi wywołać shimmy, ale w połączeniu z nieprawidłowym ciśnieniem w oponie, zużytym ogumieniem czy niewłaściwym obciążeniem może stać się jednym z elementów całej układanki.
Motocyklista może pomóc, ale może też pogorszyć sytuację
I tutaj dochodzimy do jednego z największych paradoksów shimmy. Instynkt podpowiada, żeby w momencie, gdy kierownica zaczyna poruszać się na boki, złapać ją jak najmocniej. Tymczasem siłowe blokowanie kierownicy może pogorszyć sytuację, bo motocykl potrzebuje możliwości wykonania niewielkich ruchów korygujących, aby utrzymać pion i stabilność. Michelin – wiodący producent opon – zaleca w przypadku shimmy poluzować chwyt i płynnie zmniejszać prędkość. Nie oznacza to oczywiście, że należy całkowicie puścić kierownicę. Chodzi o to, aby nie walczyć z motocyklem siłą.

A co zrobić, kiedy shimmy pojawi się podczas jazdy?
Najważniejsza zasada brzmi – nie panikować i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Jeżeli kierownica zaczyna się gwałtownie ruszać na boki to nie należy nagle odkręcać gazu, gwałtownie hamować ani próbować siłowo zatrzymać ruchów kierownicy. Zalecane jest płynne zamknięcie przepustnicy i stopniowe wytracanie prędkości. Nie należy również przyspieszać licząc na to, że motocykl sam wyjdzie z problemu, bo wraz ze spadkiem prędkości zjawisko często samo wygasa.
Amortyzator skrętu nie jest lekarstwem na wszystko
Amortyzator skrętu realnie ogranicza szybkość i amplitudę ruchów układu kierowniczego w motocyklu, dlatego znajduje zastosowanie szczególnie w motocyklach sportowych, które ze względu na swoją geometrię i charakterystykę prowadzenia mogą być bardziej podatne na shimmy i trzepotanie kierownicy podczas gwałtownego przyśpieszania. Należy jednak wiedzieć, że nie można jednak traktować go jako sposobu na naprawienie motocykla. Może jedynie ograniczyć objawy, dlatego seryjnie jest już montowany w coraz większej liczbie nowych modeli motocyklu.

Jak ustrzec się shimmy? Najważniejszy jest zdrowy motocykl
Nie istnieje złoty sposób gwarantujący, że shimmy nigdy się nie pojawi. Można jednak znacząco ograniczyć ryzyko – przede wszystkim trzeba regularnie kontrolować ciśnienie w oponach, ich stan i zużycie. Po wymianie ogumienia warto zwrócić uwagę na prawidłowe osadzenie opony i wyważenie koła. Następnie należy kontrolować łożyska kół i główki ramy, zawieszenie oraz prawidłowe ustawienie i zamocowanie kół. Nie bez znaczenia jest także sposób załadowania motocykla, bo pasażer, kufry i ciężki bagaż umieszczony wysoko lub daleko z tyłu zmieniają rozkład masy.
Fizyki nie da się oszukać. Stabilność motocykla zależy od wielu czynników
Shimmy obrosło legendami, bo każdy motocyklista zna kogoś, kto „miał shimmy i zrobił coś konkretnego, żeby je zatrzymać”. Jedni będą mówić o mocniejszym chwycie kierownicy, inni o dodaniu gazu, jeszcze inni o natychmiastowym hamowaniu. Motocykl jest układem fizycznym, w którym współpracują geometria, opony, zawieszenie, masa, prędkość i kierowca. Jeżeli kilka elementów znajdzie się w niekorzystnej konfiguracji to może pojawić się shimmy. Dlatego zamiast szukać jednej magicznej metody na to zjawisko zdecydowanie lepiej zadbać o motocykl, prawidłowe ogumienie, zawieszenie i technikę jazdy. A jeżeli kierownica zaczyna żyć własnym życiem to najgorsze, co można zrobić, to wpaść w panikę i rozpocząć walkę z motocyklem.
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






